Sempre Pizzeria Sopot

Od września 2015 roku mieszkamy nad morzem, a dokładnie w Gdyni. O naszej decyzji związanej z przeprowadzką pisałam wielokrotnie na Facebooku Mama Alergika Gotuje oraz na blogu. 

Zachęcam do zapoznania się z treścią wpisu „Eksperyment morze”.

Przeprowadzka do Gdyni rozpoczęła naszą podróż po nadmorskich okolicach.

Pierwsze 2 miesiące były czasem aklimatyzacji. Zmieniliśmy nie tylko powietrze, ale głównie środowisko społeczne.

Dla mojego Alergika to czas dużych zmian związany także ze szkołą i nowymi znajomościami.

Można powiedzieć, że już zadomowiliśmy się w Gdyni, mieszka się nam tutaj o wiele spokojniej, a mnie jako mamie alergika nawet łatwiej.

Po kilku tygodniach pobytu nad morzem (mieszkamy prawie przy linii brzegowej), stan zdrowia Alergika poprawił się na tyle, że 3 razy w tygodniu trenuje piłkę nożną, zaczął biegać i nie ma problemów astmatycznych.

Oczywiście nadal pilnujemy diety, ale od czasu do czasu możemy już sobie pozwolić na jedzenie poza domem.

Często wyjeżdżamy do pobliskiego Sopotu czy Gdańska. Z Gdyni do Sopotu samochodem jedzie się 10 minut, SKM-ką 15 minut. Odwiedzamy więc to miejsce wiele razy. Spacerujemy po plaży i okolicy korzystając z tego, że o tej porze roku miasto nie jest zatłoczone i pełne turystów.

Pobyt nad morzem zimą ma swoje dodatnie strony. O pozytywnym wpływie bryzy morskiej pisałam już TUTAJ.

Fot. Katarzyna Jankowska

Fot. Katarzyna Jankowska

Wracając ze spaceru wstępujemy do Sempre Pizza & Vino. Odkryłam ją przypadkiem mimo, że umiejscowiona jest przy głównej ulicy miasta, czyli przy B. Monte Cassino 49 (popularny Monciak).

Sempre Pizza & Vino 

Sopot/Gdańsk

Pierwszy raz zajrzałam tam niepewnie. Konrad uwielbia pizzę, najbardziej taką cieniutką włoską. Zanim złożyłam zamówienie, zrobiłam oczywiście rozeznanie.

Trafiłam na miłą panią Martę z długimi blond włosami, która wysłuchała moich wszystkich uwag, odpowiedziała na pytania i zapewniła, że pizza w Sempre nie zawiera dodatku jajek ani mleka.

Potwierdzono mi, że pizza powstaje według włoskiej receptury, a większość składników pochodzi z Włoch. Ciasto na pizzę tworzone jest na bazie mąki pszennej, oliwy i wody a kształtują go młodzi kucharze właściwie na naszych oczach. Panowie podrzucają placki pizzy do góry, dając przy tym popis swojego kunsztu.

Fot. Katarzyna Jankowska

Fot. Katarzyna Jankowska

Na szczęście na wierzch pizzy mogłam zamówić takie składniki, które są dozwolone w diecie syna. Nasza pizza zawiera sos pomidorowy, szynkę włoską lub łagodne salami, pieczarki, zielone oliwki i dużą porcją świeżej rukoli, czasem jeszcze pomidory.

Pizza w Sempre

Fot. Katarzyna Jankowska

Na przystawkę mój alergik wypróbował także Bruschette, czyli włoski chlebek na ciepło polany oliwą z oliwek, z dodatkiem świeżych pomidorów i bazylii.

Fot. Katarzyna Jankowska

Fot. Katarzyna Jankowska

Testowałam również zupę krem z pomidorów, która podana bez mozzarelli także nadaje się dla osób nietolerujących białka mleka i jajek.

Oczywiście pomidory same w sobie mogą uczulać. Mój alergik zjada tylko kilka łyżek tej zupy.

Fot. Katarzyna Jankowska

Fot. Katarzyna Jankowska

Jeśli nie ma uczulenia na melony, na przystawkę można zjeść także kawałki tego owocu owinięte w szynkę parmeńską.

Do picia podają nam niegazowaną wodę Sopociankę oraz włoską zieloną herbatę.

Na deser alergik niestety niczego nie wybierze, chyba że w sezonie letnim pojawią się tam sorbety. 

Pizzeria Sempre z uwagi na charakter lokalu i małą powierzchnię nie jest miejscem dla osób reagujących na zapachy np. owoców morza czy ryb.

Nie jest też to miejsce dla osób z celiakią i nietolerancją glutenu, ponieważ główne dania powstają tu na bazie mąki pszennej, a w powietrzu unosi się, choć niewidoczny, pył mąki.

Korzystając z dań w miejscach publicznych my rodzice alergików stale musimy być czujni np. gdy pani z obsługi zabiera się za krojenie pizzy na mniejsze kawałki, korzystając z radełka, którym wcześniej kroiła pizzę z serem.

Pizzerię Sempre oceniam nie jako typowy recenzent, ale jako mama alergika, która czasami ma ochotę odejść od kuchni i ze spokojem poczekać, aż ktoś poda jej ulubione danie syna.

Gdy zasiadam za stołem w pizzerii Sempre w Sopocie, odpoczywam. A gdy do stolika podchodzi młodziutka pani Marta nawet już nie muszę od początku zaczynać opowieści na temat alergii syna:)

Gdybym chciała być bardziej wnikliwa w swojej ocenie lokalu, przyczepiłabym się do często długiego oczekiwania na zamówienie (to zależy od dnia, ilości zamówień) i do czystości szklanek (sugeruję właścicielom wymianę zmywarki).

Pizzeria Sempre to lokal przyjazny dla małych dzieci, więc bywa w nim głośno. Kto lubi zjeść w ciszy i spokoju powinien wybrać mniej tłoczne miejsce.

Pizza kosztuje ok. 30 zł więc nie jest tania, otrzymujemy jednak okrąg o ok. 30 cm średnicy. Nie zawsze udaje się nam zjeść pizzę do końca, zwłaszcza po spożyciu przystawek. Obsługa pakuje nam to co zostanie do pudełka i zabieramy do domu.

Nie bójcie się prosić o zapakowanie niezjedzonego posiłku w lokalu gastronomicznym. Po pierwsze za danie zapłaciliśmy i mamy do tego pełne prawo, po drugie to marnotrawienie jedzenia jeśli pozostawiamy je na talerzu.

Zawsze może się zdarzyć, że przesadziliśmy z ilością zamówień, jednak gdy widzę, ile pozostawionego jedzenia trafi do kosza, aż boli.

Odwiedziłam Sempre już kilkakrotnie, zarówno w Sopocie, jak i w Gdańsku. Wracam tam z przyjemnością. Najważniejsze, że mój alergik ma chwilę frajdy, czuje się jak inni rówieśnicy, a ja odpoczywam.

Moja opinia na temat Sempre Pizza & Vino jest subiektywna i niekomercyjna.

Jeśli znasz lokal gastronomiczny w okolicach Trójmiasta i możesz go polecić alergikom, napisz w komentarzu kilka słów na jego temat. Alergicy będą Ci wdzięczni:)

 

Pozdrawiamy serdecznie

 

 

Odpowiedź do artykułu “Sempre Pizzeria Sopot

  1. Sławek

    Jak kwestia orzechów, olejów arachidowych i kokosowych w tej restauracji? Nasz syn ma alergię w 6 na orzechy arachidowe, trochę niższą na pozostałe. Do tego sezam, migdały i inne pochodne. Niestety kontakt z orzechem wywołuje duszenie. Kiedyś jeszcze nieświadomi robiliśmy domową pizzę, aby syn mógł zjeść z nami. Na salami w naszej części były w posypce orzeszki . Jak się okazało zapach przeszedł do jego części, co potwierdziło nam alergię dziecka. W podróż dodatkowo wszędzie zabieramy adrenalinę :(, a znalezienie miejsca przyjaznego kulinarnie alergikowi faktycznie graniczy z cudem -ale można.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *